Saturday, 20 August 2016

NAILTOPY

Hej!
Być może ktoś zauważył, że już nie bloguję. Jak pewnie łatwo możecie się domyślić, nie mam po prostu na to czasu. Przez to nie ma takiej możliwości, żeby posty i zdjęcia były dostatecznie dobre. Założyłam sobie nowe konto na Instagramie, tylko o lakier (bo nadal uwielbiam lakiery i malowanie), a to fajny sposób, żeby wrzucać zdjęcia i swatche bardziej spontanicznie. Postaram się tam nie spamować z innymi tematami. Tutaj link, klik klik >>> NAILTOPY
Zapraszam :))

Hey
As some of you may have noticed I stopped blogging, I simply don't have enough time and there is no way I could do it in the way I would like it to do.
I started a new Instagram account dedicated to nails (as I still love nail polish), so it's a great way to share swatches and polishes in a more "insta" way :) I'll try not to spam it with other stuff!
Here's the link, click click >>> NAILTOPY



Sunday, 29 November 2015

Co nowego w kosmetyczce?

Cześć,
Z góry przepraszam za epopeję, ale się wciągnęłam. :)

Dzisiaj postanowiłam znowu trochę odejść od głównego tematu i tym razem napisać o kolorówce. W ten weekend mam wielką fazę na sprzątanie, segregowanie i pozbywanie się staroci. W piątek niestety dokupiłam tusz i 2 pomadki, ale postanowiłam wyrzucić też 3 starsze rzeczy, a więc wychodzę na 0. :D

Ilość kosmetyków może wyglądać dość porażająco na pierwszy rzut oka, ale tak naprawdę niektóre "nowości" mają już kilka miesięcy, a niektóre z tych rzeczy dostałam w prezencie. :) Ogólnie jeśli chodzi o kolorówkę, to staram się zachować umiar i moją jedyną guilty pleasure są szminki. Nie "składuję" podkładów, korektorów, pudrów, tuszy do rzęs - kupuję i zużywam. Mam trochę więcej róży i cieni do powiek (co akurat trochę mnie drażni, bo nie lubię wymyślnych makijaży oka, zazwyczaj w ogóle ich nie używam, a tak często kuszą...).


mub1



mub3


Na pierwszy rzut, podkład, dwa róże i rozświetlacz.
Podkład Revlon Nearly Naked (130), jasny beż w szklanym opakowaniu bez pompki. Używam go już od dłuższego czasu i jestem zadowolona. Początkowo był trochę za jasny, ale po lecie zostało już tylko wspomnienie i teraz pasuje idealnie. Wydaje mi się, że nie może nie nadawać się dla osób z suchą cerą, bo gdy zapomnę o peelingu i poświęcam mniej czasu na pielęgnację (co równa się u mnie z bardziej suchą cerą), to jest trochę zbyt widoczny i nie wtapia się tak dobrze. Jeśli nie mam lenia, to wygląda naprawdę fajnie. Delikatnie i lekko, daje średnie krycie i dość matowy efekt (ale nie pudrowy).
Niedawno dostałam od koleżanki róż Annabelle Minerals (Romantic) i póki co jestem zachwycona. Ma dobrą trwałość i świetnie stapia się z podkładem, bez żadnego wysiłku przy nakładaniu. Efekt jest naprawdę naturalny, zachwycam się, miałam sporo róży ale żaden tak mi nie podpasował. W lecie kupiłam też róż Chanel w kremie z kolekcji Les Beiges (no. 21). Ma koralowo różowy odcień i też daje naturalny, zdrowy efekt (konturowanie jest nie dla mnie:)). Bardzo go lubię, tylko mam problem z trwałością...wszystkie róże w kremie dość szybko ze mnie znikają. Znacie może jakiś sposób na to?
Rozświetlacz  Dr Irena Eris  (Star Shimmering) dostałam na jakimś evencie i jest naprawdę fajny. Daje subtelny efekt, nie ma okropnych drobinek i ma fajny chłodny odcień (bardziej biało-różowy, nie ma w nim nic ze złota) - dobre rozwiązanie na zimę i dla jasnych karnacji.


mub2


Cieni używałam najmniej, przez lato starałam się poużywać starszych paletek i pogodzić się z faktem, że najwyższy czas, aby się ich pozbyć (takie ładne Ingloty, takie ładne Mac :c )...W zastępstwie mam cień wypiekany Pupa z linii Vamp, który można używać na sucho i na mokro. Daje naprawdę piękny efekt, takiego świeżego i wypoczętego oka ;) Nie ma absolutnie żadnych drobinek, wygląda jak delikatna tafla. Z tej samej serii mam też podwójne cienie nr 004, dają podobny efekt, ale nie testowałam ich dłużej. Do tego metaliczny cień Copper i perłowy Java z Revlon. Urzekły mnie te opakowania, są poręczne i idealne do kosmetyczki na jakieś szybkie wyjazdy ;) Są małe i wyglądają jak coś, co uda  mi się zużyć, zanim minie 10 lat. :)
Nie lubię na sobie skomplikowanych makijaży oka, zdecydowanie bardziej stawiam na klasyczną kreskę, czasem lubię też podkreślić wewnętrzny kącik albo dolną powiekę jakimś brązem albo metalicznym złotem, miedzią...tyle moich szaleństw. :)



mub4


Teraz niezbędniki - czarny liner w żelu z Rimmel. Po dwóch wymęczonych eyelinerach Bobbi Brown postanowiłam przerzucić się na tańsze. To już moje drugie opakowanie (chciałam wypróbować jeszcze słynny Maybelline, ale przy promocji w Ross niestety żaden już się nie ostał). Lubię nawet dołączony pędzelek, kreska wychodzi ok, trwałość ok, udało mi się zużyć więcej niż połowę zanim wysechł. Bobbi Brown jest minimalnie intensywniejszy, pewnie jest wydajniejszy ale co z tego, skoro wysycha mega szybko? Zwłaszca jak na produkt za taką cenę...moim zdaniem, kompletnie nie warto. Do tego cień do brwi Kobo, spełnia swoją rolę - jestem zadowolona, kolor jest ładny (303 brunette), nie wybijają z niego ciepłe tony. 
Baza pod cienie Bell z linii HypoAllergenic. Z tego produktu nie lubię, właściwie to nie działa, cienie blakną a co gorsze się rolują. Używałam jej głównie latem, co ogólnie nie jest najlepszym środowiskiem dla makijażu...daję jej drugą szansę, ale coś czuję, że szału nie będzie.



mub6


Moje królestwo czyli szminki i błyszczyki...i nie, nie są takie same!
Od kilkunastu miesięcy mam obsesję na punkcie brązowych, fioletowych i takich rodzynkowo-bakaliowych kolorów. Czerwone, korale, intensywne różowe mogłby dla mnie nie istnieć.
W poprzedniej notce opisałam mój dramat z P2 - czyli wzięcie niechcący złego koloru z póki. ;) Nie wytrzymałam i poszłam po właściwą. Wzięłam przy okazji podobny kolor z linii Full Shine (kolor Bid Higher) - daje lekki effekt, lekko przezroczysty. Lubię takie lżejsze formy koloru na ustach, bo je powiększają i dają takich nienachalny wygląd. ;)  Wersja Full color (Voice your opinion) daje dobre krycie, pół matowe. Podobna jest szminka w płynie z Estee Lauder (130 Bitter Sweet), ma świetne krycie jak na ciemny kolor, komfortowo się nosi i odcień jest najbardziej ciekawy - to mój hit od lata. A na sam koniec limitowany dziwak z Mac - Dark Outsider z linii Creme Sheen. To transparentna czerń, można przyciemniać nią inne kolory ale solo też wygląda ciekawie. Lubię efekt takich przybrudzonych ust. ;)


mub8
Lewa-Prawa: Mac Dark Outside, P2 Bid Higher, P2 Voice your opinion 070, Estee Lauder Bitter Sweet


mub7

Na sam koniec tusz Maybelline Lash Sensational - był w dobrej cenie (Hebe), wszędzie gdzieś o nim słyszę aż w końcu się skusiłam. Po pierwszym teście bardzo mi się spodobał i mam nadzieję, że będzie dobrze się współpracowało. Szczoteczka jest profilowana i trochę mała, a właściwie to krótka. Maluje się jednak wygodnie i bez większych problemów (choć to wiadomo, sprawa indywidualna)

Monday, 23 November 2015

Zakupy!


Dzisiaj trochę nie na temat, ale nadal kosmetycznie. W związku z tym, że próbuję dojść do jakiegoś minimalizmu kosmetycznego, nie robię zbyt wielu zakupów. Ostatnim razem kupiłam coś na targach Beauty Forum pod koniec września, więc nie jest tak najgorzej. Nie chcę też właściwie osiągnąć całkowitego minimalizmu, bo lubię mieć kilka produktów z danego gatunku do wyboru (poza wyjątkami). W ten weekend miałam dwie fajne okazje, żeby jednak coś kupić (lubię stacjonarnie), a były to Targi Rzeczy Ładnych i Beauty Bazaar (zorganizowany w Znajomi Znajomych). Na Targach zależało mi właściwie tylko na mydłach,a na BB poszłam w ciemno, bo niestety organizatorzy nie opublikowali listy wystawców. Zaszłam jeszcze do Hebe, bo potrzebowałam chusteczek (wyszłam oczywiście bez nich :P)

hau1



Zacznę of Beauty Baazar, dorwałam tam najwięcej rzeczy:
Babuszka Agafia: wzięłam maseczkę, bo była za połowę ceny przy zakupie 3 produktów. I tak to jest z moim minimalizmem. :D
Do tego serum (tutaj zdziwiło mnie, że jest białe, a nie w formie olejku), plus żelowy krem pod oczy. Bardzo jestem ciekawa jak się sprawdzą, bo ciągle widuję tą markę na blogach...mam nadzieję, że się nie zawiodę. 
Na stoisku Bombay Bazaar natknęłam się na markę SWATI  i tym sposobem trafił do mnie rewitalizujący olejek do włosów i ziołowy balsam do ciała o zapachu migdałów (ostatnio mam wielką fazę na migdały, a trudno dorwać kosmetyki o takim zapachu) Ten pachnie jak ten zapach-olejek do ciast, jest identyczny. :)



haul5

W Hebe skusiłam się na lakier Salon Perfect, Kaboom - chodził za mną od dawna i nie spodziewałam się, że będzie w Polsce. Mam nadzieję, że będę mogła go pokazać niedługo. Chciałam wziąć jeszcze jakieś Essie i P2, ale próbuję ograniczać kupowanie lakierów...skandal, wiem. ;)

Dorwałam też szminę P2 Full Color w kolorze 040 Break the Silence. Tutaj dałam ciała, chciałam zupełnie inny kolor, ale ktoś wymieszał pomadki w przegródkach i nie zauważyłam, że biorę zły. :(
Prawie umarłam, gdy otworzyłam ją w domu... Po jednym teście wypada tak sobie, dobrze kryje ale daje lekki połysk, za czym nie przepadam. Poza tym nie pasuje mi 'wyprofilowanie' sztyftu, mam większe usta i w ogóle się nie dopasowuje. Mimo wszystko kusi mnie, żeby podjechać po tamten kolor...Ten jest ładny, ale banalny.


Temperówka z Essence - wybaczcie, że na zdjęciu już używana. :) Odkładałam zakup od miesięcy i nie mogłam już wytrzymać. Póki co, mogę powiedzieć, że jest bardzo ostra i mam nadzieję, że tak zostanie.



haul4 
haul3 
Mydła możecie kupić tutaj: http://tradycyjnemydlo.pl/
Zachęcam do sprawdzenia i poczytania, dużo opcji, dużo zapachów - teraz są też w płynie. Jeśli chodzi o zapachy, to wybrałam mleko miód, pyłek bursztynowy i wosk pszczeli - lubię takie delikatne i kojące zapachy. W oko wpadł mi jeszcze kawior, perła i arganowe. Jeśli chodzi o te ziołowe zapachy to są dość mocne i specyficzne - trzeba to lubić.



haul2
Z tymi ostatnimi zakupami na koniec września, to trochę się zapędziłam, bo kiedyś jeszcze dokupiłam w Hebe dwa olejki, a olejek do ciała Bjobj http://www.biobeauty.pl/
Różany ma inne domieszki, ale na twarzy sprawdza się u mnie super - do tego ten zapach!
Ogólnie po lecie postawiłam na olejkową pielęgnację i póki co jestem bardzo zadowolona. Szczegółowe recenzje niedługo. :)






Sunday, 22 November 2015

All Lit Up SECHE


All Lit Up SECHE

Jakoś tak niespodziewanie mam trochę świąteczny nastrój, od razu więc poszukałam swatcha lakieru, który by do tego nastroju pasował. :D
Wygrzebałam Seche ze świątecznej kolekcji sprzed kilku lat (chyba 2013). To taka głęboka czerwień, trochę burgundowy ale z widoczną, różową poświatą. W butelce ma pełno srebrnych i różowych drobinek, które dobrze widać również i na paznokciach. Gdy patrzymy z odległości, lakier daje efekt foliowo-satynowy. Poza tym dobrze kryje i nakłada się naprawdę lekko. Szkoda, że trudno u nas dorwać te lakiery stacjonarnie - ja najczęściej próbuję je wyławiać w TK Maxx ;)
Ogólnie naszło mnie już na takie świąteczne paznokcie, wczoraj widziałam świetny czerwony metalik P2 w Hebe. Chyba się po niego wrócę...ech! :P


All Lit Up SECHE
All of sudden I started to feel all Christmassy, so I had to look for a swatch that would match. :D
This polish comes from Seche Christmas collection from a couple of years ago. It's a deep red, kind of burgundy, but with pink overlay. In the bottle it looks as if it was filled with loads of silver and pink particles and it looks like that on nails, from a distance it gives a nice foil-y look.
It gives a good coverage and applicationwise it was like butter. I really like Seche polishes and it's a shame it's difficult to get them over here.


all lit up seche 1

all lit up seche 2

all lit up seche 3


Saturday, 24 October 2015

Polka.com OPI

Musiałam kupić ten lakier już przez samą nazwę. :D Ale tak właściwie ten topper bardzo mi się podoba, więc najpewniej i tak bym go kupiła. Pochodzi z kolekcji Euro Centrale i moim zdaniem najfajniej wygląda na jasnych albo pastelowych lakierach. Ogólnie najbardziej lubię nosić toppery na białych albo czarnych lakierach, są najlepszym tłem dla brokatów. Polka.com to mieszanka różowego i jasnoniebieskiego hex brokatu i czarnych, niewielkich drobinek. Nie jest zbyt gęsto napakowany brokatem, więc jedna warstwa daje taki subtelny efekt. Żałuję, że nie dodałam kolejnej kiedy swatchowałam, efekt byłby chyba fajny. Właśnie planuję zamówienie wzorników, żeby przy takich topperach móc Wam pokazywać jak najwięcej kombinacji z bazowymi lakierami. :3



I had to buy this nail polish simply because of its name. :D But actually this topper is really nice, so I guess I would buy it anyway. It comes from Euro Centrale collection and I would say it looks the best on pale or pastel polishes. Basically I like wearing toppers either on black or white the most, I think they're the best 'canvas' for glitter. Polka.com is a mix of pink and cyan hex glitter and tiny black particles. It's not very 'glitter-packed' so one coat gives a subtle effect. I regret I didn't try applying second coat while swatching, it could look real good! Actually I'm just planning on buying many wheels, so I could show you different combinations while writing about glitter toppers.  :3

polka opi
polka opi
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...